Drukujecie plakat z kodem QR. Goście kierują na niego aparat w telefonie, otwiera się strona, robią zdjęcie. Tyle. Nikt nic nie instaluje, nikt się nie loguje. Wy budzicie się rano i macie galerię z całego wesela, ułożoną z perspektyw, których fotograf nigdy by nie złapał.
Od zaproszenia do galerii - cztery kroki
01Pięć minut zamówienia
Imiona, data, e-mail. Link do Waszego Dwoje macie w skrzynce, zanim zamkniecie tę stronę. Plakat z kodem QR generuje się od razu.
02Przygotowujecie wesele
Powitanie, kolor akcentu, a w pakiecie Wesele quiz, księga wpisów i harmonogram. Klikacie, podgląd zmienia się na żywo.
03Goście skanują kod
Jedno spojrzenie aparatu i już robią zdjęcia. Bez aplikacji, bez konta, bez tłumaczenia babci jak się to instaluje. Działa na każdym telefonie.
04Galeria gotowa rano
Sortuje się sama. Pobieracie ZIP, udostępniacie link, zdjęcia zostają Wasze. Galeria online działa pół roku, ZIP na zawsze.
Dlaczego bez aplikacji to nie drobny szczegół
Aplikacja na wesele wymaga, żeby 120 osób w różnym wieku znalazło ją w sklepie, pobrało, założyło konto i zapamiętało hasło. Połowa odpada na pierwszym kroku. Połowa tej połowy nie zrobi już ani jednego zdjęcia.
Kod QR otwiera zwykłą stronę w przeglądarce. Działa na iPhonie i na Androidzie, na nowym telefonie i na pięcioletnim. Gość, który nigdy nie słyszał o „galerii live”, po prostu robi zdjęcie i widzi, że poszło. To cała różnica między galerią z 40 zdjęciami a galerią z 400.
Co widzi gość po zeskanowaniu
- Aparat - robi zdjęcie albo wybiera z rolki. Dodaje jednym tapnięciem.
- Galeria na żywo - widzi, co dodali inni. „Zdjęcie wieczoru” zbiera lajki.
- Quiz „kto lepiej zna parę” - w pakiecie Wesele, 71% gości na realnym weselu zagrało.
- Księga wpisów - życzenia zamiast papierowej księgi gości.
- Harmonogram - kiedy tort, kiedy pierwszy taniec, gdzie autobus.
Nieobecni dostają ten sam link SMS-em. Babcia z Londynu wpisuje życzenia i dodaje zdjęcie z domu, nie ruszając się z fotela.